Podczas ostatniego pobytu w Warszawie, przy okazji Akademii Pilsner Urquell, miałem okazję zawitać do świetnej knajpki - Po Drugiej Stronie Lustra (o której już niedługo będziecie mieli okazję u mnie przeczytać). Tam z polecenia przesympatycznej barmanki, pierwszy raz spróbowałem Altbiera z Pinty, czyli piwa "stare ALE jare". Nie wiem czemu, ale bardzo długo zajęło mi zanim przekonałem się do dania mu szansy - gdzieś podświadomie czułem, że będzie nudne i płaskie. Czy tak faktycznie było? A może moje obawy okazały się bezpodstawne? O tym wszystkim przeczytacie w poniższych paragrafach. Zanim jednak o samym piwie, to chciałem skrobnąć kilka słów o gatunku, w jakim zostało ono uwarzone. Zdaje mi się, że Altbiery nie są bardzo popularne na naszym rynku, pomimo że pochodzą ze stosunkowego "bliska", bo zza naszej zachodniej granicy, a konkretniej z Dusseldorfu.
Prawo czystości piwa z 1516 roku zabraniało warzenia złotego trunku w Bawarii latem, ale dzięki temu że w Nadrenii klimat był nieco chłodniejszy, tamtejsi piwowarowie mogli eksperymentować przez cały rok. Tak właśnie narodził się Altbier - miedziano-brązowy ale górnej fermentacji, wyróżniający się delikatnością, balansem między słodem, a chmielem i wyraźnymi owocowymi nutami. Typowy Alt ma między 4 a 7% alkoholu, dobrze czuje się podany do kuchni niemieckiej i mięs z grilla w temperaturze 7 do 10 stopni.
Jeśli chodzi o drugą część nazwy, to "Sticke" jest odpowiednikiem sekretu i wzięło się z czasów, gdy za skład piwa często odpowiadało nieco losowości i tego, co się akurat piwowarowi zmieszało. Powstawały nieco różniące się od Altbierów wersje, których skład zostawał owiany nutką tajemniczości. Dzisiaj jednak, spora część browarów bez zająknięcia wyjawia składniki i receptury swoich produktów (do tej grupy należy również opisywana przeze mnie właśnie Pinta), toteż przyjęło się, że Sticke ma bardziej charakter marketingowy, oraz że oznacza nieco bardziej chmieloną i bogatą w smaku wersję Altbiera.
14 stopni Blg, 5.0% alkoholu
Gatunek: Altbier, Sticke
Browar: Pinta + Browar na Jurze
Pasteryzowane
Prawo czystości piwa z 1516 roku zabraniało warzenia złotego trunku w Bawarii latem, ale dzięki temu że w Nadrenii klimat był nieco chłodniejszy, tamtejsi piwowarowie mogli eksperymentować przez cały rok. Tak właśnie narodził się Altbier - miedziano-brązowy ale górnej fermentacji, wyróżniający się delikatnością, balansem między słodem, a chmielem i wyraźnymi owocowymi nutami. Typowy Alt ma między 4 a 7% alkoholu, dobrze czuje się podany do kuchni niemieckiej i mięs z grilla w temperaturze 7 do 10 stopni.
Jeśli chodzi o drugą część nazwy, to "Sticke" jest odpowiednikiem sekretu i wzięło się z czasów, gdy za skład piwa często odpowiadało nieco losowości i tego, co się akurat piwowarowi zmieszało. Powstawały nieco różniące się od Altbierów wersje, których skład zostawał owiany nutką tajemniczości. Dzisiaj jednak, spora część browarów bez zająknięcia wyjawia składniki i receptury swoich produktów (do tej grupy należy również opisywana przeze mnie właśnie Pinta), toteż przyjęło się, że Sticke ma bardziej charakter marketingowy, oraz że oznacza nieco bardziej chmieloną i bogatą w smaku wersję Altbiera.
