Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Męczarnie Piwowara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Męczarnie Piwowara. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 września 2012

Jak to się wszystko zaczęło?

Kontuzja gardła jest dobrym pretekstem, żeby w końcu zająć się postami, nie wymagającymi high-levelowych umiejętności organoleptycznych. W końcu uda mi się zacząć projekt, z którym nosiłem się już od pewnego czasu, o hipertajnym kryptonimie "Dalekosiężne, Usłane Problemami, Piwowarskie Ambicje" - w skrócie - "DUPPA". Najsampierw - o tym jak te wszystkie ambicje wykiełkowały.


Długo się zastanawiałem nad tym jak zatytułować pierwszy post, który zostanie zamieszczony w dziale męczarni piwowara. Przebrnąłem przez dumny "Od piwosza do piwowara", ale to byłby zdecydowanie zbyt górnolotny tytuł o kimś, kto nie uwarzył jeszcze ani jednej warki. "Od piwosza do początkującego piwowara" ma za dużo "P". W końcu stanęło na najprostszym możliwym tytule, chyba najwierniej odzwierciedlającym obecny stan rzeczy i nie budzący zbyt dużych płonnych nadziei na rewelacyjny i jedyny w swoim rodzaju efekt (który oczywiście musi nastąpić!).

Cały początek mojej bardzo krótkiej przygody z piwowarstwem zaczął się od tradycyjnego przeglądania sąsiednich blogów piwnych, w celu zobaczenia jak i o czym piszą koledzy. Od linku do linku, jakoś trafiłem na Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych, które wydaje kwartalnik "Piwowar". Mój wzrok od razu utkwił w głównym tytule zerowego numeru "10 kroków do piwa, uwarzonego własnoręcznie". Myślę sobie - "Hmm... nigdy nie miałem problemów z instrukcjami, 10 kroków to niedużo - może warto dać temu szansę?". A że numer ten jest dostępny online, szybko przystąpiłem do lektury poniższych kroków:

  • 1. ŚRUTOWANIE SŁODU
  • 2. ZACIERANIE
  • 3. FILTRACJA
  • 4. GOTOWANIE
  • 5. CHŁODZENIE
  • 6. FERMENTACJA BURZLIWA
  • 7. FERMENTACJA CICHA
  • 8. ROZLEW
  • 9. NAGAZOWANIE I SKLAROWANIE
  • 10. DEGUSTACJA

  • W miarę powstawania materiałów w tym dziale postaram się na podstawie znalezionych materiałów i własnych doświadczeń opisać coś niecoś o każdym z tych kroków.
    Po przeczytaniu rzeczonego artykułu doszedłem do dwóch wniosków. Po pierwsze - zaprenumerowałem kwartalnik z nadzieją, że w kolejnych numerach dowiem się jeszcze więcej o całym procesie warzenia. Po drugie - uznałem, że muszę porozmawiać z kimś bardziej doświadczonym, jeżeli chcę na poważnie zabrać się za swoje piwo. Z pomocą przyszedł mi Robert ze Strefy Piwa, który dzielnie wytrzymał natłok moich, niekiedy bardzo lamerskich, pytań przez blisko 2 godziny, udzielając mi bezcennych rad i wskazówek. W rezultacie, udało mi się utworzyć krótką, obrazkowo-pisano-hieroglifową instukcję, zapewne zrozumiałą tylko dla mnie. Zrozumiałem, że moim kolejnym krokiem musi być (o zgrozo!) negocjacja z małżonką na temat bezpłatnego wydzierżawienia mi powierzchni w kuchni na dwa fermentory. Ale to już zachodzi na temat sprzętu do warzenia, który muszę na dniach zakupić, a o tym chciałem zrobić drugi odcinek serii, na który Was już teraz serdecznie zapraszam!